W mistrzowskim obaleniu lewicowej ideologii płci podczas ustnych argumentów w Sądzie Najwyższym USA w połączonych sprawach dotyczących sportu osób transpłciowych Little v. Hecox i West Virginia v. B.P.J., konserwatywny sędzia Samuel Alito wprawił w zakłopotanie prawniczkę ACLU Kathleen Hartnett, naciskając na nią w kwestii podstawowej definicji płci w ramach klauzuli równej ochrony 14. poprawki.
Wymiana zdań obnażyła absurdalność postępowych prób wymazania biologicznej rzeczywistości na rzecz subiektywnych odczuć, co konserwatyści od dawna ostrzegali, że zagraża prawom kobiet i uczciwości w sporcie. Sprawy kwestionują zdroworozsądkowe prawa w Idaho i Zachodniej Wirginii, które chronią sport dziewcząt, wymagając uczestnictwa opartego na płci biologicznej, a nie na samoidentyfikowanej płci. Środki te podtrzymują pierwotny cel Tytułu IX: zapewnienie, że kobiety nie zostaną odsunięte na bok przez osoby biologicznie płci męskiej.
Alito, nieustanny obrońca konstytucyjnej jasności, potwierdził potrzebę istnienia oddzielnych drużyn chłopców i dziewcząt, po czym skoncentrował się na sednie sprawy: „Czy nie jest konieczne, dla celów równej ochrony, jeśli jest to kwestionowane na podstawie klauzuli równej ochrony, zrozumienie, co oznacza bycie chłopcem lub dziewczyną, mężczyzną lub kobietą?” Hartnett, reprezentująca transpłciową powódkę Lindsay Hecox, unikała odpowiedzi i lawirował jak prawdziwa aktywistka, odmawiając podważenia definicji zawartych w ustawach, ale twierdząc, że niesprawiedliwie wykluczają one „osoby płci męskiej od urodzenia” bez uzasadnienia.
Bełkotała o braku gotowej do użycia w sądzie definicji, skupiając się zamiast tego na niejasnym „podzbiorze”, gdzie wykluczenie „nie ma sensu”. Alito nie dał się zwieść, przedstawiając hipotetyczną sytuację: uczeń z męskimi chromosomami, układem rozrodczym i bez żadnych terapii, który identyfikuje się jako kobieta i domaga się miejsca w drużynie dziewcząt. Czy szkoła mogłaby odmówić mu bez „dyskryminacji ze względu na płeć”? Prawniczka plątała się, potwierdzając samoidentyfikację, jednocześnie zwracając uwagę na „biologiczne przewagi związane z płcią”. Gdy Alito zapytał, czy spowodowałoby to zwiększoną kontrolę sądową ze względu na „status osoby transpłciowej”, Hartnett zasugerowała, że tak powinno być, odsłaniając dążenie lewicy do podniesienia odczuć związanych z płcią do statusu chronionej klasy, potencjalnie unieważniając ciężko wywalczone prawa kobiet.
Celne pytanie Alito – „Jak sądy mają określić, czy istnieje dyskryminacja ze względu na płeć, nie wiedząc, co oznacza płeć?” – trafiło w sedno, podkreślając, jak radykalne ideologie podważają logikę sądową i biologiczną prawdę.
